piątek, maja 22, 2020

Anastasia Beverly Hills & pomada Inglot vs Wibo

Dzisiaj przedstawiam Wam mój zeszłoroczny zakup. Paletki marki Anastasia Beverly Hills: Modern Renaissance oraz Soft Glam. W grudniu w sklepach Sephora sprzedawany był zestaw tych dwóch palet. Nie mogłam się powstrzymać i zrobiłam sobie prezent świąteczny. Już dzisiaj wiem, że była to najlepsza decyzja „beauty” jaką podjęłam. Weszłam w zupełnie nowy wymiar makijażu.


Anastasia Beverly Hills zestaw

Nadszedł dzień w którym pierwszy raz odważę się przedstawić Wam mój makijaż.
Pamiętajmy nie jestem makijażystką a jedynie pasjonatką. Cały czas staram się ćwiczyć nowe techniki i dodawać do makijażu nowości.

Uwaga dla mnie taką nowością jest malowanie brwi. Wiele lat pomijałam ten etap. Teraz dojrzałam do tego, że kiedy pomaluję brwi mój makijaż wygląda lepiej. Jednak w dalszym ciągu stylizacja ta nie jest moją mocną stroną. Dlaczego wspominam o brwiach? Jak mam nadzieję zobaczycie, do jednej brwi użyłam pomadę z Inglota nr 12 a do drugiej Wibo Light Blonde nr 5. Chciałam porównać kolory i sprawdzić który bardziej do mnie pasuje. Przy okazji jeżeli zastanawiacie się nad zakupem będziecie mieli porównanie kolorów.
Zapraszam do recenzji.

Soft Glam swatche

Modern Renaissance swatche


Palety jakościowo mają tylko jednego konkurenta w mojej kolekcji BPerfect Stacey Marie Carnival Pro XL. Praca z cienia to ogromna przyjemność. Przede wszystkim:
  • cienie pięknie się blendują, nie trzeba się namachać żeby uzyskać ładne przejście kolorów, które świetnie się łączą,
  • pigment nie wytrąca się, kiedy blendujemy (co niestety dzieje się w słabszych paletach),
  • błyski fajnie nakładają się zarówno palcem jak i pędzlem, chociaż muszę przyznać, że nie są innowacyjne,
  • świetnie współpracują z innymi markami, w moim przypadku to najczęściej (Affect oraz ColourPop),
  • niektóre cienie są bardziej suche, jednak pigmentacja ich jest niesamowita.
makeup Soft Glam Anastasia
Lewa brew Wibo, prawa Inglot

Anastasia Modern
Lewa brew Inglot, prawa Wibo

Warto zaznaczyć, że praca na takich paletach jest bardzo łatwa i można się wiele nauczyć. Dopiero teraz zauważam, że moje inne cienie są o wiele bardziej suche i używając ich muszę dłużej pracować na oku. Formuła była dla mnie czymś nowym, więc moja rada dla Was: nakładajcie na początku mało koloru i dokładajcie go, żeby uniknąć plam. Teraz jak już się „obyłam” z tą paletą, działam bardziej odważnie.
Polecam całym sercem, można stworzyć wiele „dzienniaków” jak i makijaży wieczorowych. Warto czekać na promocje. Cena zestawu który kupiłam to 289,00 PLN, cena regularna jednej palety 249,00 PLN. Warto, nie pożałujecie zakupu.


pomada Inglot 12 Wibo 5


Kilka słów o pomadach.

Konturówka do brwi w żelu INGLOT – bardzo łatwo się rozprowadza, nie potrzeba wiele produktu aby obrysować brwi. Jest miękka, jak na razie nie zastygła w słoiku za to na brwiach nie rozmazuje się w ogóle. Kolor niestety raczej nie mój, ponieważ odcień Taupe jest dość chłody i nie czuję się w nim zbyt komfortowo. Słoiczek jest malutki, a cena to około 50 zł. Mimo wszystko warto, ponieważ produkt jest wydajny. Pojemność 2g, cena 45,00 PLN


Eyebrow Pomade WIBO – moja pierwsza pomada. Kolor Light Blonde jest dość ciemny. Konsystencja jest trochę bardziej tempa w stosunku do Inglota. Mimo wszystko dobrze mi się ją nakłada. Również się nie rozmazuje. Kiedy widzę, że zaczyna lekko zasychać używam kropli Duraline i konsystencja znowu mi odpowiada. Jak dla mnie bardzo dobra pomada za taką niewielką cenę. Stosuję częściej i dłużej niż Inglot ze względu na kolor. Pojemność 3,5g, cena 26,99

Modern Renaissance Anastasia

Trzymajcie się! Do następnego
Instagram @nuanda91

2 komentarze:

  1. Jestem w szoku, że te paletki dają takie intensywne piękne kolory, tylko ta cena dość wysoka jak za jedną paletkę ale może trafię jakąś promocję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam gorąco :) pewnie na święta będzie kolejna promocja, więc warto poczekać.

      Usuń

Copyright © 2014 Fabryka Kate , Blogger